Cel

Jedna, by wszystkimi rządzić, Jedna, by wszystkie odnaleźć,

Jedna, by wszystkie zgromadzić i polskie umysły oświecić.

Oczywiście jest to parafraza słynnego wiersza o pierścieniu autorstwa J. R. R. Tolkiena. Tak krótka sentencja jest myślą przewodnią, towarzyszącą mi podczas pisania Echa minionych dni. Moim zasadniczym celem było, bowiem zgromadzenie w jednej krótkiej książce najważniejszych idei oraz wartości, jakie towarzyszą mi w życiu od lat.

Znamienita większość przemyśleń oraz myśli, którymi przepełniony jest tekst powieści, powstała w głowach wielkich myślicieli dziesiątki, setki i tysiące lat temu. Tekst nie ma zamiaru kraść niczyjej wartości intelektualnej. Po prostu zbiera razem, emanuje i podkreśla znaczenie najbardziej wartościowych idei, z jakim przyszło mi się spotkać. Echo minionych dni ukazuje jak bliskie zwykłemu człowiekowi mogą być poglądy wielkich filozofów i myślicieli.

Echo minionych dni jest pięknym przedmiotem nasyconym ideałami, które wyrażone zostały w prostej, przyjemnej i pokrewnej dla każdego z nas historii. 

Teraźniejszość bombarduje nas tysiącem informacji. Google odnajduje setki tysięcy odpowiedzi na wyszukiwane hasło w przeciągu ułamka sekundy. Facebook, Instagram i Twitter zalewa nas symbolami, obrazami, tekstem oraz banalnymi formami wyrazu w postaci "polubień" oraz "udostępnień". Co więcej, Google narzuca jak wyrażać myśli. Nakazuje autorom tekstów wypowiadać się w sposób przyciągający i ustrukturyzowany, oceniając czytelność pracy w imieniu czytelnika. Nie zastosujesz się do reguł Googla, to nie istniejesz. 

Życie w ciągłym pędzie, wielu hobby i sposobów na samorozwój zawodowy zabiera czas na podejmowanie decyzji, co do wyborów tekstów, które czytamy i filmów, które oglądamy. Google, Facebook, Twitterer i Youtube wybierają za nas, nazywając to personalizacją, pozbawiając szans na przypadkowość, która daje nam szansę na poszerzenie swoich horyzontów.

Profesor Bauman (1925 - 2017) wyraził kiedyś fantastycznie problem naszych czasów z przesytem informacji. Mówił, że w latach jego młodości człowiek miał trudność z dostępem do wiedzy. Szukano informacji w archiwach i bibliotekach, uzyskiwano je w rozmowach z innymi osobami. Dziś, jak mówił, mamy kłopot z nadmiarem informacji, dlatego najważniejszą umiejętnością człowieka jest umiejętność oddzielania ziarna od plew.

Jeśli zaś chodzi o książki i czytelnictwo, to problem się powtarza. Ponownie Google decyduje za nas. Wielkie księgarnie sprzedają za pieniądze półki z bestsellerami, często krzywdząc zarówno autora, jak i odbiorcę - internetowy słownik podaje synonim słowa wartościowy jako m.in. niekomercyjny. Wspaniałe i wartościowe książki zalegają gdzieś w niewidocznych miejscach, otoczone oceanem bezwartościowych koleżanek, zasilanych dużo większym budżetem marketingowym. Tu przykładem jest moje doświadczenie z zakupem Wyznań, Św. Augustyna. Nie dość, że trudno było o dostępność w księgarniach w całej Polsce, to jak już znalazłem gdzie można je kupić, to okazało się, że zlokalizowanie ich na półce sklepowej wymagało ode mnie niespożytej wytrwałości, bo nawet personel sklepu nie wiedział, gdzie spoczywa ta pozycja. A to z pewnością lektura ponadczasowa i powiedziałbym nawet, że obowiązkowa!

Wracając do Echa minionych dni, to ma ono na celu pomóc ludziom zabieganym poczytać coś zasilającego estetycznie i moralnie ducha oraz stymulującego rozum, ale również zachęcić do sięgnięcia po inne bezapelacyjnie oświecające pozycje literackie.

Ówczesny człowiek bogaty jest w wiedzę ekspercką. Rozwija się znakomicie i szybko. Wie wiele i z wieloma zagadnieniami potrafi sobie poradzić. Jednakże pośród tego całego dobrobytu należy mieć na uwadze, aby karmić ducha oraz rozum. Moja książka aspiruje do tego, aby taką być. Jestem przekonany, że po jej przeczytaniu nasycisz swoje wnętrze i staniesz się jeszcze lepszym człowiekiem. 

Zachęcam najpierw do zapoznania się z Echem minionych dni, a później do przeczytania lektur, które w większej lub mniejszej mierze przyczyniły się do jego powstania. Poniżej znajdziecie listę książek, które zmienią Wasze życie. Mam nadzieję, że Echo minionych dni również się do tego przyczyni.

W materialnym świecie dobrobytu łatwo zapomnieć o tym co istotne i zaniedbać swoje wnętrze. 


Książki do poduszki

  1. ALBERT CAMUS, „OBCY” – 96 stron
  2. NICCOLO MACHIAVELLI, "KSIĄŻĘ" - 96 stron
  3. ARKADY FIDLER, „DYWIZJON 303” – 118 stron
  4. WILLIAM SZEKSPIR, „TYTUS ANDRONIKUS” – 122 stron
  5. RYSZARD KAPUŚCIŃSKI, „CESARZ” – 156 stron
  6. CHARLES DICKENS, „OPOWIEŚĆ WIGILIJNA” – 160 stron
  7. GEORGE ORWELL, „FOLWARK ZWIERZĘCY” – 176 stron
  8. WILLIAM SZEKSPIR, „HAMLET” – 184 stron
  9. ALBERT CAMUS, „DŻUMA” – 200 stron
  10. PLATON, „OBRONA SOKRATESA” – 205 stron
  11. FRANCES HODGSON BURNETT, „TAJEMNICZY OGRÓD” – 240 stron
  12. ALEKSANDER DUMAS (SYN), „DAMA KAMELIOWA” – 242 strony
  13. WITOLD URBANOWICZ, „LATAJĄCE TYGRYSY” – 255 stron
  14. ALDOUS HUXLEY, "NOWY WSPANIAŁY ŚWIAT" - 256 stron
  15. GEORGE ORWELL, „ROK 1984” – 288 stron
  16. STEPHEN HAWKING, „KRÓTKA HISTORIA CZASU” – 296 stron
  17. SIGMUND FREUD, „WSTĘP DO PSYCHOANALIZY” – 304 stron
  18. R.R. TOLKIEN, „HOBBIT, CZYLI TAM I Z POWROTEM” – 315 stron
  19. FRYDERYK NITZSCHE, „TAKO RZECZE ZARATRUSTA” – 320 stron
  20. STANISŁAW LEM, „SOLARIS” – 340 stron
  21. PAWEŁ JASIENICA, „POLSKA PIASTÓW” – 396 stron
  22. CHARLES BUKOWSKI, „KOBIETY” – 400 stron
  23. FRANZ KAFKA, „PROCES” – 448 stron
  24. MARIO PUZO, „RODZINA BORGIÓW” – 448 stron
  25. OSCAR WILDE, „PORTRET DORIANA GREYA” – 450 stron
  26. MARQUEZ GABRIEL GARCIA, "100 LAT SAMOTNOŚCI" - 456 stron
  27. ŚWIĘTY AUGUSTYN, „WYZNANIA” – 468 stron
  28. MARIO PUZO, „OJCIEC CHRZESTNY” – 480 stron
  29. FIODOR DOSTOJEWSKI, „ZBRODNIA I KARA” – 496 stron
  30. ALEKSANDER DUMAS, „KRÓLOWA MARGOT” – 496 stron
  31. PAWEŁ JASIENICA, „POLSKA JAGIELLONÓW” – 544 strony
  32. UMBERTO ECO, „IMIĘ RÓŻY” – 756 stron
  33. MICHAIŁ BUŁHAKOW, „MISTRZ I MAŁGORZATA” – 838 stron
  34. BOLESŁAW PRUS, „LALKA” – 864 stron
  35. FIODOR DOSTOJEWSKI, „BRACIA KARAMAZOW” – 916 stron
  36. PAWEŁ JASIENICA, „RZECZPOSPOLITA OBOJGA NARODÓW” – 1060 stron
  37. WŁADYSŁAW TATARKIEWICZ, „HISTORIA FILOZOFII” – 1228 stron
  38. R.R. TOLKIEN, „WŁADCA PIERŚCIENI” – 1280 stron
  39. ALEKSANDER DUMAS, „HRABIA MONTE CHRISTO” – 1340 stron
  40. NORMAN DAVIS, „EUROPA” – 1400 stron
  41. LEW TOŁSTOJ, „WOJNA I POKÓJ” – 1432 strony
  42. „BIBLIA”, – 1472 strony
  43. ALEKSANDER SOŁŻENICYN, „ARCHIPELAG GUŁAG” – 1650 stron

Jeśli uważasz, że jakiejś pozycji tutaj brakuje, koniecznie daj mi znać!

Wszystkiego dobrego!

M. P. F. Kaczmarek

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów